Naturalne planowanie płci dziecka, czy coś takiego istnieje?

Wiele małżeństw marzy o tym, by posiadać starszego syna, który będzie mógł bronić i pilnować swojej młodszej siostry. Szanse na taki duet z jednej strony są duże, ale z drugiej jest to czysta ruletka. Jednak istnieją „naturalne” metody na planowanie płci. Sposobów jest naprawdę wiele, ale który (i czy) działa? Przekonajcie się na własnej skórze.

W starożytności Arystoteles wierzył, że odpowiednio ułożone łoże małżeńskie (w kierunku północ-południe) daje gwarancję, że kobieta po 9. miesiącach urodzi chłopca. Jak wiadomo bieguny ziemskie czy przyciąganie raczej nie są odpowiedzialne za płeć nienarodzonego dziecka.

Chromosomy

Płeć dziecka ustala odpowiednia „mieszanka” chromosomów. Komórka jajowa ma chromosom X, natomiast plemnik może mieć zarówno X jak i Y. Połączenie X+X daje dziewczynkę, natomiast X+Y – chłopca. Tym samym szanse na wybraną płeć wynoszą 50:50.

Jednak lekarze szukają w ciele jak i psychice przyszłych rodziców symptomów, które mogą świadczyć, jakiego dziecka mogą się spodziewać. Psycholog Valerie Grant uważa, że kobiety o dominującym charakterze zwykle rodzą chłopca. Natomiast dr John Manningam zauważył, że chłopcy rodzą się u rodziców, których palce serdeczne są dłuższe od wskazujących. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo.

W owulacji tkwi sekret

Franciszek Benendo zauważył jednak, że płeć można zaplanować poprzez obserwowanie ciała kobiety (i jej owulacji) i umiejętne wykorzystanie czasu. Uważa się, że chromosomy Y (odpowiedzialne za chłopca) są ruchliwe, ale mało żywotne, dlatego chcąc mieć męskiego potomka, stosunek powinien się odbyć zaraz po owulacji, ponieważ plemniki będą silne, szybkie i dotrą w porę do komórki jajowej.

Chromosomy X (które pozwolą urodzić dziewczynkę) są natomiast żywotne, ale nieco wolniejsze. Dlatego jeżeli marzeniem jest córka, stosunek należy odbyć w ostatnich dniach owulacji. Plemniki żywotne (z chromosomem X) przetrwają kilka dni w kwaśnym środowisku i zapłodnią komórkę jajową, gdy ta będzie gotowa.

Badania wykazały, że taka kalkulacja jest dosyć skuteczna. Pary, które z niej korzystały chcąc urodzić chłopca, w 90% osiągnęły swój cel. Planując dziewczynkę, co 6. para się jej doczekała. Jednak czy rzeczywiście płeć jest najistotniejsza? Czy nie lepiej najpierw martwić się o zdrowie nienarodzonego dziecka?